Czy potrafisz sobie wyobrazić, że nie masz sumienia? Nic, żadnego poczucia winy, czy też wyrzutów, niezależnie od tego co robisz? Wyobraź sobie, że nie odczuwasz wstydu, bez względu na to, czy postępujesz egoistycznie, krzywdząco bądź też niemoralnie. Od zaspakajania potrzeb nie powstrzymuje cię ani poczucie winy, ani wstyd. Przez swoją obojętność i lodowatość szokujesz innych bo wykraczasz poza ich codzienne doświadczenia, tylko czasami mogą domyślać się, co kłębi się w twojej głowie. Jesteś wolny, a to co nieskrępowanie czynisz, to co sprawia ci tak ogromną satysfakcję jest właściwie niewidoczne dla świata. Możesz robić absolutnie wszystko, a twoja dziwna przewaga nad większością ludzi, którzy są kontrolowani przez swoje sumienie, najprawdopodobniej pozostanie nieodkryta.
PytanieJak będziesz żył?
Co zrobisz z tą przewagą, którą posiadasz nad resztą?

Myślę, że wykorzystanie takiego stanu byłoby niestety wykroczeniem poza prawo. Na pewno bez większych skrupułów okradłabym parę banków i niestety biada tym którzy podpadli mi kiedyś lub którzy podpadną, bo bez hamulców zabicie kogoś nie byłoby niczym dziwnym.
OdpowiedzUsuńpytanie czy potrafię kontrolować się na tyle, by reszta uważała mnie za w miarę normalną osobę, na tyle, bym mógł użyć swoich atutów, możliwości działania na po obu stronach granicy, bez utraty zaufania reszty, która jest po to, żeby zaspokoić moje potrzeby
OdpowiedzUsuńJa osobiście nie miałabym żadnych skrupułów. Nie mam sumienia, a jedyne, co mnie powstrzymuje przed zrobieniem głupoty jest perspektywa pójścia za kraty. Albo co gorsza do czubków.
OdpowiedzUsuńPytanie czy brak sumienia i wyrzutów musi zawsze prowadzić to złych czynów.. ciekawe no
OdpowiedzUsuńCzasem tak sobie myślę, że przez sumienie i właśnie poczucie winy nie jestem w stanie podjąć niektórych działań. Jeśli brakowałoby mi tego z miłą chęcią odstrzeliłabym parę osób zwłaszcza skupiłabym się na pewnej grupie społecznej a mianowicie na moherowych beretach:)
OdpowiedzUsuńKażdy ma jakieś sumienie.
OdpowiedzUsuńAga: niektórzy naprawdę nie mają.
OdpowiedzUsuńKings: mohery mają dobre bojówki, spróbuj się do ławki dopchać na mszy. Porażka jest wpisana w samą próbę.
Meju: mają, tylko zagłuszają jego głos.
OdpowiedzUsuńA co do pytania, to z wyobrażeniem sobie czegoś takiego nie miałabym problemu, a jak bym żyła? To zależy od tego, jakie cele bym sobie stawiała. Powiedzenie "iść po trupach do celu" zapewne można by było wtedy uznać za dosłowne. Aczkolwiek wiem, że taka sytuacja nigdy nie będzie miała miejsca. Moja empatia i chęć niesienia pomocy innym czasem i mnie przeraża.
Ważna jest też kwestia religii i kary po śmierci. Taki psychopata nie wierzy chyba w życie po śmierci, bo inaczej nie mógłby popełniać takich strasznych czynów.
OdpowiedzUsuńMyślę, że każdy z nas ma sumienie. Nie ma ludzi takich, którzy chociażby przez chwilę swojego nie pomyśleliby o tym co zrobili...
OdpowiedzUsuń