Chciałam zreasumować dotychczasowe posty dotyczące jednostek z zaburzeniem osobowości dyssocjalnej. Dla jasności przypomnę, iż psychopata to jednostka patologicznie ukształtowana, która została pozbawiona możliwości ‘normalnego’ życia. Osoby te budzą we mnie jednocześnie współczucie jak i odrazę, gdyż to w jaki sposób zostali wychowani, bądź też ułomność emocjonalna nie była w gestii ich wyboru. Nie jest to jednak usprawiedliwieniem dla karygodnych, nieraz bestialskich czynów, które popełniali. Co ich do tego skłania? Myślę, że przede wszystkim chcą uzyskać jakiś cel nie bacząc na innych, w końcu są egoistami pozbawionymi empatii i uczuć wyższych. Jako egocentrycy tworzą swój własny świat z innym systemem wartości, który tylko oni rozumieją. Nie boją się ponoszenia konsekwencji, gdyż sadzą, że stoją ponad prawem, nic im nie może zagrozić, a brak poczucia lęku sprawia, że są nieobliczalni.
wtorek, 18 stycznia 2011
niedziela, 16 stycznia 2011
20-punktowa lista PCL-R według Hare’go
Teraz każdy z was może sprawdzić, ile ma w sobie z psychopaty ;} zapraszam do refleksji nad sobą ;}
1. WYGADANY O POWIERZCHOWNYM UROKU – tendencja do bycia układnym, zaangażowanym, czarującym, pociągającym i płynnie mówiącym. Psychopatycznego uroku nie cechuje bynajmniej płochliwość, samoświadomość czy obawa przed powiedzeniem czegoś. Psychopata nigdy nie trzyma języka za zębami. Wyzwolili się oni ze społecznych konwenansów dotyczących na przykład przekręcania słów.
2. WYBUJAŁE MNIEMANIE O SOBIE – mocno nadęty obraz własnych możliwości i poczucia własnej wartości, pewny siebie, zawzięty, zarozumiały, bufon. Psychopaci są ludźmi aroganckimi, wierzącymi, że są wyższymi istotami ludzkimi.
3. POTRZEBA STYMULACJI albo SKŁONNOŚĆ DO NUDZENIA SIĘ – nadmierna potrzeba stymulacji czymś nowym, poruszającym, ekscytującym; podejmowanie ryzyka i robienie niebezpiecznych rzeczy. Psychopaci często mają słabą samodyscyplinę w doprowadzaniu spraw do końca, ponieważ łatwo się nudzą. Nie wykonują na przykład długo tej samej pracy, albo nie kończą zadań, które uważają za nieciekawe albo rutynowe.
4. PATOLOGICZNE KŁAMANIE – może być umiarkowane albo duże; w umiarkowanej formie będą sprytni, przebiegli, pomysłowi i inteligentni; w formie skrajnej będą zwodniczy, oszukańczy, podstępni, niegodziwi, manipulujący i nieuczciwi.
5. STEROWANIE I MANIPULOWANIE – wykorzystanie kłamstwa i podstępu do oszukiwania, sterowania i okradania innych dla osobistej korzyści; od ptu 4. różni się stopniem, w jakim występuje wykorzystywanie i pozbawiona wrażliwości bezwzględność, odzwierciedlone w braku zainteresowania uczuciami i cierpieniem swoich ofiar.
7. PŁYTKOŚĆ EMOCJI – ubóstwo emocjonalne lub ograniczona sfera głębszych uczuć; chłód interpersonalny pomimo oznak jawnej towarzyskości.
8. GRUBOSKÓRNOŚĆ I BRAK EMPATII – ogólny brak uczuć do innych ludzi; zimny, pogardliwy, nieuprzejmy i nietaktowny.
9. PASOŻYTNICZY TRYB ŻYCIA – zamierzone, manipulacyjne, egoistyczne i wyzyskujące pozostawanie na czyimś utrzymaniu, jako odbicie braku motywacji, słabej samodyscypliny i niezdolności do podjęcia odpowiedzialności.
10. SŁABE MECHANIZMY KONTROLUJĄCE ZACHOWANIE – przejawy drażliwości, irytacji, niecierpliwości, pogróżki, agresja i obelżywe słowa; niewłaściwe panowanie nad złością i nastrojami; pochopne działanie.
11. POZAMAŁŻEŃSKIE ZWIĄZKI SEKSUALNE – szereg krótkotrwałych, powierzchownych związków, liczne romanse, niewybredny wybór partnerów seksualnych; utrzymywanie kilku związków jednocześnie; historia prób seksualnego przymuszania innych do aktywności seksualnej albo chlubienie się w rozmowach wyczynami i podbojami seksualnymi.
12. WCZESNE PROBLEMY WYCHOWAWCZE – szereg zachowań przed osiągnięciem 13 roku życia, włącznie z kłamaniem, kradzieżami, oszukiwaniem, wandalizmem, znęcaniem się, aktywnością seksualną, podpalaniem, wąchaniem kleju, używaniem alkoholu i ucieczkami z domu.
13. BRAK REALISTYCZNYCH, DŁUGOTERMINOWYCH CELÓW – niezdolność albo uporczywa niemożność podejmowania i wykonywania długoterminowych planów i celów; włóczęgostwo, bezcelowość, brak ukierunkowania w życiu.
14. IMPULSYWNOŚĆ – występowanie zachowań niezamierzonych oraz brak refleksji bądź planowania; niezdolność opierania się pokusom, frustracjom i popędom; brak zastanowienia i rozważenia konsekwencji; nierozważny, pochopny, nieobliczalny, narwany i lekkomyślny
15. NIEODPOWIEDZIALNOŚĆ – powtarzająca się niezdolność wypełniania czy poszanowania zobowiązań; jak niepłacenie rachunków, nieoddawanie pożyczek, niedbałe wykonywanie pracy, spóźnianie się czy absencja w pracy, niewywiązywanie się z umów.
16. NIEPRZYJMOWANIE ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA WŁASNE CZYNY – nieprzyjmowanie odpowiedzialności za własne działania przejawiające się w małej sumienności, braku obowiązkowości, wrogiej manipulacji, odmowie odpowiedzialności i próbie manipulowania innymi poprzez tę odmowę.
17. WIELE KRÓTKOTRWAŁYCH ZWIĄZKÓW MAŁŻEŃSKICH – brak zobowiązania do długotrwałego związku znajduje odbicie w sprzecznych, niesłownych, niesolidnych zobowiązaniach w życiu, włącznie z małżeńskimi.
18. PRZESTĘPCZOŚĆ NIELETNICH – problemy wychowawcze w wieku 13-18 lat, przeważnie zachowania będące przestępstwami albo wyraźnie zawierające elementy wrogości, wyzysku, agresji, manipulacji albo skłonności do bezdusznego, bezwzględnego gangsterstwa.
19. NARUSZANIE WARUNKÓW ZWOLNIENIA – naruszanie warunków zawieszenia kary czy innych zwolnień warunkowych wskutek formalnych naruszeń takich jak beztroska, brak zastanowienia czy niestawienie się.
20. WSZECHSTRONNOŚĆ PRZESTĘPCZA – różnorodność rodzajów wykroczeń kryminalnych, niezależnie od tego, czy osoba ta była za nie aresztowana lub skazana; chlubienie się unikaniem odpowiedzialności za przestępstwa.
I jak wasze wyniki?
Czy kogoś zdziwiła ilość uzyskanych punktów?
środa, 12 stycznia 2011
Ja, jako psychopata
Moje poprzednie posty miały na celu zobrazowanie jednostek z osobowością psychopatyczną. Przedstawiłam ich krótkie historie w celu zaprezentowania ich motywów, które są zróżnicowane. Główne rozważania chciałam pozostawić na ten moment. Właśnie w tej chwili wejdę w rolę psychopaty.
Na pozór pochodzę z normalnej rodziny, w towarzystwie jestem osobą lubianą, potrafię nawiązać kontakt z każdym. Postrzegana jestem jako beztroska dziewczyna, nikt nie sądzi, że coś może mnie trapić. Na pytanie, czemu jestem smutna, wystarczy odpowiedzieć, wydaję ci się, po prostu mało spałam. Czy ktokolwiek sądzi, że coś ze mną jest nie tak? W życiu. A może tak mi się tylko wydaje? Może rzeczywiście interesuje ich moje samopoczucie? W zasadzie nie obchodzi mnie to. Jesteśmy zupełnie inni więc i tak nie zrozumieliby o czym mówię. Jeśli wyznam komukolwiek, że każdej nocy nachodzą mnie natrętne myśli, w których z zimną krwią odcinam dla któregoś z nich palec za palcem, wyrywam ząb za zębem i delikatnie nacinam ich skórę, żeby podziwiać strumyk cieknącej krwi, zapewne stwierdziliby, że oglądam za dużo horrorów. Albo niech stracę, opowiem to koledze. Oczywiście miałam rację, ja zawsze mam rację, cóż uprzedziłam go o moich niecnych zamiarach co do niego, uznał to za bardzo zabawne, skoro nie wierzy to jego strata. Myśli są jak uzależnienie, mój mały, ukochany narkotyk. Uwielbiam te wizualizacje, które nachodzą mnie znikąd. Przynoszą mi ulgę, to uczucie porównać mogę do palacza, który aby uspokoić zszargane nerwy, sięga po papierosa. Kiedyś nawet opowiedziałam mamie o moich drastycznych wizjach, nie przejęła się tym. Udaje, że nie ma problemu.
Bawi mnie fakt, że nikt nie dostrzega tego jak bardzo kłamie. Moje opowieści są całkowicie wyssane z palca. Nie raz zostałam na tym przyłapana, ale jako mistrzyni tej sztuki, bez chwili zastanowienia wymyśliłam nowe kłamstwo, które idealnie wyjaśniało wszystkie niedomówienia. Jestem najlepsza. Jak można być tak naiwnym? Oni wszyscy są tacy ułomni, nie to co ja. W zasadzie dzięki ich ułomności mam sługusów, to jest bardzo przydatne w życiu. Manipulacja to ważna umiejętność, ja już się urodziłam z tą cudowną zaletą. Już jako mała dziewczynka wiedziałam jak osiągnąć mój upragniony cel. Jak? To jest banalnie proste. Jestem młodsza od mojego brata, więc oczywistym faktem jest to, że jestem więc od niego ważniejsza. Co mnie to obchodzi, że on ma właśnie atak astmy? Dlaczego się nim zajmujecie? Chyba wiecie, kto stoi na piedestale? Nie? O, widzę, iż zmieniliście zdanie. Moje omdlenie nie jest spowodowane urazem neurologicznym, o nie, tak po prostu jest łatwiej zwrócić uwagę na siebie. Po co macie zajmować się nim, skoro macie mnie, swoją najcudowniejszą córeczkę.
Lubicie święta? U mnie każdy dzień jest świętem, codziennie dostaje podarunek, z każdym dniem moja poprzeczka wzrasta. Po co mi ten szpargał? Totalnie nie masz gustu, a w ogóle to na tyle mnie cenisz? Co z tego, że sobie od dawna nic nie kupiłaś? Żałujesz na mnie pieniędzy? Powiem ci coś. Może, gdybyście nie dawali mi zawsze tego czego chciałam, gdybym sama musiała się o to starać, doceniłabym to, szanowałabym. Małe rzeczy mnie nie cieszą, to musi być coś spektakularnego. I dodam, że jesteście nikim, zapewniacie mi wyłącznie byt materialny, a wystarczyło mnie przytulić, powiedzieć jak bardzo wam na mnie zależy, nie powinno was to dziwić, iż wylane łzy nie wzbudzają we mnie poczucia winy. Nawet nie wiem, co to takiego jest. To, że cię krzywdzę jest niezwykle pociągające, aż nie mogę się nadziwić, jak łatwo mogę doprowadzić cię do tego stanu. Mówisz, iż cię ranie, ja to rozumiem, ja to szanuje, ale czy naprawdę uważasz, że to mnie obchodzi? Powtarzanie „postaw się w mojej sytuacji” nic ci nie da, akurat empatia jest mi czymś zupełnie obcym.
Czy boję się samotności? Nie, to mi z całą pewnością nie grozi. Potrafię się wszędzie zaaklimatyzować. Mam być miła, uwodzicielska? Nie ma sprawy, tylko pamiętaj, że to tylko maska. Obecnie jesteś na moim celowniku i to ty będziesz się o mnie starać, będziesz mnie pożądać. Doprowadzę cię do takiego stanu, że nie będziesz wstanie przestać o mnie myśleć. Będę ciebie oszukiwać, kpić z ciebie, obrażać się, ale i tak to ty weźmiesz całą winę na siebie. Nie przeproszę, nie przyznam się do winy, czemu miałabym to zrobić? To nie jest zgodne z moją naturą, przecież nie będę robić czegoś wbrew sobie. Najważniejsze jest to żebym była szczęśliwa.
Czy potraficie wcielić się w rolę psychopaty?
Czy sprawia wam to trudność?
Jakie są wasze przemyślenia z tym związane?
Ja osobiście muszę przyznać, że wcielenie się, nie sprawiło mi żadnych trudności ;}
A tak na marginesie, chciałam dodać, iż jest to fragment mojego eseju
pt. 'Co kieruje psychopatą?' ;}
niedziela, 9 stycznia 2011
Zabójcze kobiety
Dużo słyszy się w o psychopatach, rzadziej wspomina się o psychopatkach. Chcę wam przedstawić Syvię Seegrith.
Chora psychicznie kobieta, mająca obsesję na punkcie wojska, 25- letnia Sylvie była sprawczynią tragedii. W 1985r. w Springfield Mall na przedmieściach Filadelfii, dzień przed lubianym przez Amerykanów świętem Halloween, ta kobieta rozpętała piekło.
Zapraszam do obejrzenia filmu dokumentalnego.
Czy na podstawie filmu potraficie wskazać co nią kierowało?
Jakbyście ją najkrócej opisali?
poniedziałek, 3 stycznia 2011
Ted Bundy
‘Zwyrodnialec przyznał się, że odciął za pomocą piłki do metalu głowy co najmniej dwunastu swoim ofiarom. Odcięte głowy (…) przechowywał przez jakiś czas w swoim mieszkaniu. Zeznał, że głowę D. Manson spalił w kominku u swojej dziewczyny. Niektóre czaszki znaleziono z wyłamanymi przednimi zębami. Wielokrotnie odwiedzał, porzucone w Taylor Mountain, ciała ofiar, leżał z nimi, nakładał makijaż na twarze i uprawiał z nimi seks (nekrofilia), aż do momentu kiedy uniemożliwił to rozkład zwłok.’
Nie każdy seryjny psychopata był osobą z niżów społecznych i intelektualnych. Niektóre jednostki miały wielkie możliwości i warunki do rozwoju. Także ich fizjonomia była wręcz bardzo przyciągająca dla płci przeciwnej więc pozyskanie sympatii nie stanowiło dla nich większego problemu. Pomimo to musiały zaspokajać swoje psychopatyczne zapędy, nie próbowały zawiązać z innymi stałych relacji emocjonalnych, pomimo szczerych chęci tych drugich. Ludzie stanowili tylko elementy, dzięki którym psychopata mógł dojść do upragnionego celu. Jednym z nich był Ted Bundy. Jego dzieciństwo składa się na lata niedomówień (przez wiele lat żył w przeświadczeniu iż jego matka jest jego siostrą), dziwnych sugestii (podejrzewano, że Ted jest kazirodczym dzieckiem), chorych fascynacji (seks połączony z przemocą, gwałty, przestępstwa na tle seksualnym). Jako dojrzały mężczyzna stał się największym seryjnym mordercą wszechczasów, każda z jego stu ofiar była zamordowana według określonego schematu. Było to mianowicie uderzenie tępym narzędziem w głowę. Możemy zwrócić uwagę na podobieństwo ofiar (były to kobiety) do byłej dziewczyny, która porzuciła Bundy’ego w trakcie studiów. Dokładnie wiedział jak zmanipulować kobiety, z łatwością zdobywał ich zaufanie. Jego urok osobisty był nieodparty, dlatego też sądzę, że mało osób płci pięknej byłaby w stanie mu się oprzeć, w tym również ja. Moim zdaniem traktował to jako chorą zemstę za wyrządzoną krzywdę oraz poszukiwanie spełnienia fizycznego w akcie z martwą kobietą. Sądzę również, iż nekrofilia Ted’a wynikała z jego nieśmiałości oraz z zainteresowania fotografią przedstawiającą ludzkie zwłoki. Po zatrzymaniu i zbadaniu jego kondycji psychicznej zdiagnozowano zaburzenia afektywne dwubiegunowe (epizody maniakalne z nawracającą depresją), a zbrodnie popełniał zwykle, kiedy miał stan depresyjny.
Chciałam was zachęcić do obejrzenia filmu pt. 'Ted Bundy', jest to film przedstawiający życie (a właściwie jego najbardziej przerażającą część) Teda Bundy, którego wyczyny wstrząsnęły całą Ameryką. Ted został skazany na krzesło elektryczne. Na egzekucję przyszły tłumy z szyldami typu "Ted you`re dead!". Miał też swoje fanki. Przed egzekucją dostawał około 200 listów dziennie od kobiet, które twierdziły, że go kochają.
Ciekawostka:
W październiku 1984 Bundy, licząc na możliwe opóźnienie wykonania jego wyroku, napisał do R. Keppela (dawniej detektywa wydziału zabójstw, w tym czasie już na emeryturze), oferując swą pomoc w schwytaniu seryjnego mordercy określanego pseudonimem "Green River Killer". Bundy proponował przeprowadzenie własnych analiz i wglądu w sprawę z użyciem własnej intuicji. Keppel i inny członek zespołu zajmującego się tamtą sprawą, Dave Reichert, odwiedzili florydzką celę śmierci by porozmawiać Bundym. Obaj stwierdzili później, że to co usłyszeli, było niezbyt pomocne, jeśli chodzi o schwytanie mordercy znad Green River. Dało im za to dogłębny wgląd w psychikę samego Teda i było głównie kontynuowane w nadziei poznania szczegółów, które mogłyby doprowadzić do rozwiązania spraw, o które podejrzewany był Bundy.
Na podstawie tego nakręcono film pt. 'Morderca znad Green River'.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

